Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Wystrzałowa wojowniczka
Menu

Strona Główna



Księga

Ksiega Gości
Dodaj do Księgi
2

Licznik

10932

Coś o mnie


Dodaj do Ulubionych

Jestem Madzia ;)
Bardzo lubię anime dlatego tą stronę poświęcam właśnie im ;)
Dajcie komcia jeśli możecie ;)
ARIGATO za wysłychanie ;)

Archiwum

2009
Październik
Lipiec
Czerwiec


Linki

Blog mojej koleżanki ;)
Blog mojej psiapsióły




Szablon:

Wykonany przez Azu dla Blog4u ^^

Obrazki,opowiadania .Wszystko o anime ;)



Wystrzałowa wojowniczka

To jest mój opek :Ogromne drzwi zostały popchnięte z siłą a przez nie wypadła dziewczyna .
-Żebyś mi się tu więcej nie pokazywała na oczy ! -krzyknął głos z zamknął drzwi.
-No świetnie znowu zwolnili mnie z pracy -powiedziała dziewczyna .Jeszcze raz drzwi sie otworzyły a przez nie wyleciał szary kot z zakręconym ogonem i białymi rękawiczkami na łapkach .
-No cóż Glemiał poszukamy innej pracy prawda ?
-Miau rrrrrrr ! -odpowiedział Glemiał i łasił się do swojej pani .Tymczasem w innej posiadłości pewna postać biegła przez korytarze wielkiego domu z niezwykłą prędkością .W jednym z pokoi siedział mężczyzna ubrany na biało z wielkim kapeluszem .Część jego ubrania zakrywała mu połowę twarzy tak że było widać jedynie oczy .Siedziała spokojnie na krześle a obok niego stała z tacą służąca .Nagle drzwi otworzyły się z wielkim impetem i wpadł przez nie chłopak .
-Ojcze chcę cię o coś poprosić -powiedziała zwracając się do mężczyzny siedzącego na krześle .
-Anno mogłabyś zostawić nas samych -zwrócił się do służącej
-Oczywiście panie -powiedziała i wyszła z pokoju
-O co chodzi Gaara ?
-Chcę mieć własną służącą !-krzyknął chłopak
-Przecież mamy ich na pęczki po co nam następna ?
-Bo zawsze kiedy ja czegoś chcę to żadnej z nich nie ma .A tak to ta nowa byłaby tylko do mojej dyspozycji
-Dobrze synu zobaczę co da sie zrobić – powiedział mężczyzna . Chłopak wybiegł z pokoju .Tymczasem wróćmy do naszej małej dziewczyny i jej kota którzy zostali zwolnieni .Szli powoli do małego domu na skraju lasu .Dziewczyna po cichu otworzyła drzwi i wejrzała do środka .
-Chyba śpi dobra nasza Glemiał idziemy -powiedziała i na palcach weszła do środka za nią wszedł jej kot
-Nie tak prędko moja panno ! -dziewczyna obróciła się i zobaczyła mężczyznę z szarymi włosami stojącymi do góry .Twarz miał zasłoniętą do nosa natomiast na lewe oko miał zsuniętą opaskę .Patrzyła na dziewczynę niezbyt miłym wzrokiem .
-Witaj tato -powiedziała z uśmiechem
-Nie mów mi że znowu cię wyrzucili ?
-To wszystko winna tamtego chłopaka .Nie chciałam go pocałować a on poszedł powiedzieć że zniszczyłam jakąś wazę czy coś takiego .
-Glemiał to prawda co mówi ?-zapytał kota
-Miau rrrrrrr -zamruczał kot i kiwnął głową
-No dobrze wieże ci .Tylko gdzie teraz będziesz pracować Sakuro ?
-Tego nie wiem tato .Coś wymyślę zobaczysz – Na następny dzień Sakura poszła do piekarni i dowiedziała się od swojej koleżanki Runo że w posiadłości rodziny Sabaku potrzebują służącej .Dziewczyna uradowana podziękowała koleżance i pobiegła do posiadłości zobaczyć czy może ją tam przyjmą na służbę .Kiedy stanęła przed domem nie mogła się nadziwić .
-W porównaniu z poprzednim tamten to rudera -powiedziała sama do siebie .Podeszła do drzwi i nacisnęła dzwonek . Otworzyła jej dziewczyna o niebiańskiej urodzie .Miała prześliczne żółte włosy .
-W czym mogę pomóc ? -zapytała uprzejmie
-Ja dowiedziałam się że szukają państwo pokojówki i ...
-To dobrze trafiłaś wejdź proszę -Sakura weszła i zobaczyła że wszystkie meble są z hebanowego drewna .
-Ach prawie bym zapomniała na imię mi Anna -powiedziała żółtowłosa i podała rękę dziewczynie
-Bardzo mi miło ja jestem Sakura Haruno
-Sakuro zaprowadzę cie do twojego pokoju i powiem co i jak dobrze ? -Anna poprowadziła Sakure na schody które wiodły do wielkiego pokoju z dwoma łóżkami -A oto twój pokój .Będziesz go dzieliła z Haruką .
-To co ja mam tu konkretnie robić ? -zapytała Sakura
-Cóż ty moja droga będziesz służyła paniczowi Gaarze .
-Tylko jemu ?
-Tak i nikomu innemu .Posłuchaj punkt 19.00 pójdziesz zanieść do apartamentu panicza misę z truskawkami .A teraz sie przebierz rzeczy leżą na twoim łóżku -powiedziała Anna i zamknęła drzwi .Sakura ubrała się w strój pokojówki i usiadła na łóżku .Na stoliku nocnym położyła zdjęcie .Przedstawiało ją ,Glemiała ,jej tatę ,mamę i jej brata .Zawsze je nosiła nieważne gdzie była .Nagle przez okno wskoczyła jakaś postać i zamruczała przyjaźnie
-Glemiał ! -powiedziała Sakura ,nagle do pokoju weszła dziewczyna z czarnymi włosami w takim samym stroju co Sakura.
-Ojej jaki śliczny kotek ! -powiedziała i pogłaskała Glemiała -A tak w ogóle to cześć jestem Haruka a ty ?
-Ja jestem Sakura
-To twój kotek ?
-Tak nazywa się Glemiał
-Śliczne imię .To ty będziesz służyć Gaarze ?
-Na to wygląda
-Nie zazdroszczę .Chłopak nie jest skory do rozmów i ten jego zimny wzrok brr -Haruka zatrzęsła się z zimna -Aż ciarki przechodzą -Sakura spojrzała na zegar który wisiał na ścianie była 18.50 .
-Wybacz Haruka ale muszę już lecieć zobaczymy się później ?
-Pewnie na razie -Sakura pobiegła do kuchni .Zobaczyła na stolę miskę z truskawkami była na niej kartka “Dla panicza Gaary” .Sakura chwyciła miskę i poszła w kierunku który pokazała jej Anna .Stanęła przed wielkimi drzwiami .
-Raz kozie śmierć ! -powiedziała w duchu i zapukała do drzwi
-Proszę ! -usłyszała głos dochodzący z pokoju otworzyła drzwi i zobaczyła chłopaka o czerwonych włosach .Miał niebieskie jak morze oczy które były okrążone czarnym kolorem co faktycznie nadawały jego wzrokowi lodowate zimno.
-Jest nawet przystojny -pomyślała Sakura -Przyniosłam paniczowi truskawki -powiedziała i postawiła tacę na stole -Czy panicz życzy sobie jeszcze coś ?
-Nie dziękuje -powiedział lodowato -Możesz już iść ... -zawahał się nie znał jej imienia
-Jestem Sakura -powiedziała różowowłosa
-Możesz iść Sakuro -dziewczyna wyszła. Kiedy zamknęła drzwi poczuła że coś łasi się do jej nogi
-Glemiał co ty tu robisz ? -zapytała i pogłaskała kota
-Miau rrrrrrr -zamruczała kot .Gaara wstała z łóżka ponieważ usłyszał jakieś miauczenie .Podszedł do drzwi z popatrzył przez dziurkę od klucza .Zobaczył Sakurę która głaskała kota
-Ona nie jest tylko ładna ale i miła -pomyślał Gaara .Spodobała mu się jego nowa służąca .Chciał ją poznać bliżej ale nie wiedział jak .Sakura wzięła Glemiała na ręce i pobiegła na górę do swojego pokoju .
-Haruka jeszcze nie przyszła -powiedziała i rzuciła się na swoje łóżko -Swoją drogą to ten Gaara nie jest taki straszny jest nawet miły jak myślisz Glemiał ?
-Miau rrrrrrr -powiedział kot i wskoczył Sakurze na nogi
-Szkoda że nie ma tu mamy ona na pewno wiedziałaby co zrobić -różowowłosa popatrzyła na zdjęcie .Kilka kropel łez spłynęło po jej policzkach .
-Miau rrrrrrr ? -zapytała Glemiał i popatrzył w oczy Sakury
-Już dobrze nic mi nie jest - powiedziała i otarła łzy -Idę spać .Rano muszę być wypoczęta o 9.00 muszę obudzić Gaarę -powiedziała ściągnęła strój pokojówki i położyła się spać -Dobranoc Glemiał
-Miau rrrrrrr -powiedziała kot i zwinął się w kłębek .Dziewczyna zasnęła bardzo szybko .Nie usłyszała jak ktoś otworzył drzwi .To był Gaara .Chciał jeszcze raz przed snem zobaczyć cudną twarz Sakury .Dziewczyna leżała z rozkopaną kołdrą .
-Ale z niej śpioch ,i do tego rozkopała kołdrę -podszedł do niej i przykrył ją porządnie .Sakura otworzyła oczy
-Kto to ? -zapytała sennie
-Ciii śpij Sakura -powiedział cicho
-Gaara to ty ?
-Tak ale proszę teraz śpij musisz wypocząć -powiedział i pocałował ją w czoło po czym wyszedł z pokoju a różowowłosa zamknęła oczy. Kiedy rano dziewczyna obudziła się szybko chwyciła rzeczy i pobiegła do łazienki .Kiedy tak szła wszystkie inne pokojówki patrzyły na nią z wielkim zainteresowaniem
-No nie znowu się zaczyna -powiedziała sama do siebie .Gdziekolwiek się pojawiła zawsze zwracała na siebie uwagę .Zapominałam o tym wspomnieć że Sakura została obdarowana bardzo wielkim biustem .Wszystkich facetów to przyciągało ilekroć się pojawiła w okolicy .Dlatego nie miała za dużo koleżanek .Ale był z niej też niezły spec o broni .Zawsze pod fartuchem nosiła swój 6-cio strzałowy rewolwer który nosił nazwę Marcosius F15 .Ona zawsze skracała jego nazwę do Marco .Dostała go od ojca na 14 urodziny .Jednak jedną z zalet jej biustu było to że robił za naprawdę dobry magazynek do naboi Marco( nie żartuje !) .Kiedy Sakura umyła się i ubrała pobiegła pędem w stronę pokoju Gaary .Otworzyła drzwi po cichu i weszła do środka ,Gaara jeszcze smacznie chrapał .
-A to śpioch zmarnuje cały dzień w łóżku -powiedziała odsłoniła zasłony i podeszła do jego łóżka -Paniczu proszę się obudzić -złapała go za ramię ,a Gaara (jeszcze śpiąc)złapał ją za talię przyciągnął do siebie i przytulił się do jej piersi .Sakura zarumieniła się i nie wiedziała co zrobić .
-Jak się z tego wyplątać ! Co mam robić ? -pytała sama siebie .Jakoś udała jej się wyrwać z objęć Gaary .Usłyszała jakby ktoś łamał meble .Wyciągnęła Marco i napełniła go nabojami .Poszła w miejsce skąd dochodził hałas .Wycelowała rewolwerem w stronę szafy .
-Wiem że tu jesteś Deidara ! Wyłaź ! -powiedziała nagle coś ruszyło w jej stronę i ugodziło w rękę .Odskoczyła i strzeliła w stronę chłopaka . Trafiła . Deidara stał i trzymał się za brzuch ,Sakura podeszła do niego powoli ale nadal celowała w niego z Marco .
-No no widzę że refleks się poprawił od ostatniego razu -powiedział Deidara
-Skończ z tom gadką ,po co tu jesteś ?
-Chciałem zabrać tego tam -i wskazał na łóżko z Gaarą – Jako zakładnika ale ty mi przeszkodziłaś -powiedział z uśmiechem .Nagle Gaara się obudził i zobaczył Sakurę która celowała pistoletem w Deidarę .Różowowłosa odwróciła się w jego stronę ,Deidara wykorzystał okazję że Sakura się nim nie przejmuje i zranił dziewczynę w rękę po czym wyskoczył przez okno .Sakura upadła na kolana trzymając się za ranę .
-Sakura nic ci nie jest !? -powiedział ze strachem Gaara
-Nie, przeżyje ...-i nagle jej ciało przeszył straszliwy ból upadła na podłogę .Gaara podbiegł do niej wziął ją na ręce i położył do swojego łóżka .Ubrała się szybko i postanowił zanieść ją do Anny ona będzie wiedzieć co robić .Zapukała nogą do drzwi ponieważ na rękach trzymał zraniona Sakurę
-Anno ! Anno szybko musimy jej pomóc jest ranna ! -powiedział
-O mój Boże ! Paniczu co jej się stało ?
-Jakiś chłopak był w moim pokoju ,a ona próbowała mnie obronić a on ją zranił tyle widziałem
-Czym ona cię obroniła paniczu ?
-Miała taką broń,ma ją w ręce -oboje spojrzeli się na jej Sakurę
-No proszę paniczu wygląda na to że zatrudniliśmy senshi (japoń. Wojowniczka/wojownik)
-Kogo ? -zapytał zdziwiony Gaara
-Senshi to osoby które bardzo dobrze się znają a jeszcze lepiej wykorzystują broń wszelakiej maści .Sakura jest jedną z nich .Nie sądziłam że kobieta może być senshi .Kiedy Sakura odzyskała przytomność czuła że w ręce ma nadal swoja broń .Usłyszała że ktoś się do niej zbliża wycelowała bronią w stronę tej osoby ,ale odłożyła ja kiedy tylko zobaczyła kto to .
-Wybacz Gaara -powiedziała i schowała rewolwer
-Dlaczego nie powiedziałaś że jesteś senshi ? -zapytał
-A uwierzył byś ? -Sakura spojrzała mu prosto w oczy .Chłopak nic nie odpowiedział
-Kim był ten facet ?
-To był Deidara jeden z Dziesiątki Niebiańskich Wojowników .Poluje na mnie z rozkazu Tenshi -powiedziała -Tak naprawdę to ona wyszkoliła pierwszych senshi ale teraz coś jej się pomieszało i ściga wszystkich
-Dlaczego ? -zapytał Gaara
-Kiedyś mój ojciec też należał do senshi ale z powodu choroby wycofał się .Na początku Tenshi nie miała nic przeciwko ale potem zdarzyło się coś co przekroczyło oczekiwania ojca .W dniu moich 14 urodzin straże wtargnęli do naszego domu ,oczywiście ojciec poradził sobie z nimi ale jego rana pogorszyła się .Podarował mi wtedy swojego Marcosiusa F15 -pokazała na bron -I nauczył wszystkiego czego on sam umiał .Powiedział że Tenshi zabija senshi ponieważ boi się ich siły .
-No ale to nie wyjaśnia dlaczego kobiety zostały senshi -podrapał się w głowę Gaara
-Zaraz ci to wyjaśnię -powiedziała Sakura -Otóż wszyscy mężczyźni którzy są senshi mają na ramieniu wytatuowane duże S ,więc łatwo ich rozpoznać .Dlatego kobiety zostały senshi .
-A są jakieś inne oprócz ciebie ? -dociekał Gaara
-Toka - Mistrzyni Ognistej Lancy ,Mikan -Mistrzyni Balonów ,Tiriel -Mistrzyni Sztyletów ,Koto -Mistrzyni Ognistego Miecza... -zaczęła wyliczać Sakura -Jest nas wiele .
-To co zamierzasz zrobić ?
-Wykonałam swoje zadanie -powiedział i podniosła się z łóżka -Miałam cię ochronić przed Deidarą i zrobiłam to teraz ruszam w dalszą drogę
-Pozwól mi iść z tobą ! -powiedział stanowczo Gaara
-A co z twoim ojcem czy się na to zgodzi ? -zapytała Sakura
-Nie musi nic wiedzieć
-No skoro tak to przedstawiasz to zgoda .Tylko muszę wpaść do pokoju się przebrać i wziąć kilka rzeczy dobrze ? -Sakura pobiegła na górę a Gaara szedł za nią .Dziewczyna przebrała się a swój pistolet schowała do pochwy którą przewiesiła przez biodro .Gaara podszedł do jej stolika i wziął zdjęcie które tam stało
-Kto to ? -zapytał wskazując na pozostałe osoby na tym zdjęciu
-To jest mój tata -wskazała mężczyznę o szarych włosach -A to moja mama -pokazała na kobietę o długich czarnych włosach -Tamten to mój brat – wskazała na chłopczyka o takich samych włosach co kobieta -Jest ode mnie o rok starszy
-Co się stało z nim i twoją mamą ? -zapytał spokojnie
-Cóż ... -zaczęła -Mama została zabita kiedy miałam zaledwie 6 lat ,widziałam jak umiera ,a brata gdzieś wywieźli i do teraz nie wiem gdzie jest .-powiedziała a po jej policzku popłynęło kilka łez .Gaara to zauważył .
-Wybacz Sakura ja nie chciałem naprawdę
-Nie nic się nie stało -powiedziała i wytarła łzy ręką -Jeszcze musimy wstąpić do mojego ojca po więcej naboi dobrze ?
-Zgoda skoro tak chcesz – Sakura i Gaara szli ramię w ramię aż doszli do domu różowowłosej .Nagle dało się usłyszeć strzał .Dziewczyna podbiegła do domu popchnęła drzwi i wycelowała broń .Nikogo tam nie było .Nagle znowu dało się usłyszeć strzał.
-Dochodzą z ogrodu -powiedział Gaara .Kiedy Sakura zobaczyła co się tam stało nie mogła nic z siebie wydusić .Łzy popłynęły po jej policzkach .
-Tato !!!!!!!!!!! -krzyknęła i podbiegła do swojego ojca .Był cały w krwi i nie dawał oznak życia -Tato obudź się proszę cię !!!! -krzyczała położyła głowę na jego klatce i dalej płakała -Nie zostawiaj mnie samej tato ! -Gaara podszedł do Sakury i zdjął ją z ciała jej ojca .Dziewczyna natychmiast przytuliła sie do jego torsu i objęła go ramionami.
-Gaara naze da (japoń. dlaczego )Naze da ?!-zapytała i nadal tuliła się do niego z łzami w oczach ,chłopak nie wiedział co zrobić z jednej strony żal mu było Sakury ,a z drugiej był wściekły .
-Jak ktoś mógł coś takiego zrobić -pomyślał i przytulił dziewczynę do siebie .Po jakimś czasie różowowłosa zasnęła Gaarze w ramionach. Czerwonowłosy wziął ją na ręce i postanowił zanieść ją do jego domu.
-Dobrze że ojca nie ma a pokojówkom dał wolne -pomyślał .Doszedł do posiadłości i zaniósł Sakurę do swojego pokoju po czym położył na swoim łóżku .Postanowił czuwać przy niej całą noc .
-Jeszcze jakiś świr od tej całe Tenshi będzie chciał ją zabić i co wtedy ? Lepiej dmuchać na zimne -ale Gaarę po jakimś czasie też zmorzył sen .Położył się koło Sakury i patrzył na jej twarz .
-Śliczne wygląda kiedy śpi -pomyślał i obrócił się do nie plecami .Nagle poczuł że Sakura objęła go rękami w tali i przytuliła się do niego .Gaara zrobił się cały czerwony .
-No i co teraz ? Jak się ruszę to się obudzi i zrobi awanturę ,z drugiej strony będę musiał spać tak całą noc -pomyślał -Spróbuję się chociaż obrócić na plecy -Udało mu sie .Zaraz potem Sakura położyła swoją głowę na torsie Gaary i przytuliła się jeszcze bardziej .
-Pięknie no to wpadłem jak śliwa w kompot -pomyślał nie wiedział jak się zachować .
-Gaara -powiedziała Sakura i tuliła się do niego dalej -Kocham cię -czerowonowłosy zamarł .
-Co ona powiedziała ? Że mnie kocha ? -Gaara popatrzył na twarz dziewczyny miała taki błogi wyraz .Po chwili uśmiechnął się do niej -Ja też cię kocham -powiedział i pocałował ją w czoło .Sakura uśmiechnęła się przez sen .Zaczęło świtać różowowłosa otworzyła swoje zielone oczy i rozejrzała się po pokoju .Czuła że coś ją obejmuje ale nie chciało jej się wstawać bo spała na tak miękkiej poduszce .
-Chwila co to za poduszka ? -podniosła głowę i zobaczyła że tą ''miękką poduszką '' jest tors Gaary -Jak to co on tu robi ? Moment a jeśli ja się do niego przytuliłam to co wtedy ? O nie ! A jak gadałam przez sen i powiedziałam coś głupiego ? -dziewczyna przewidywała najgorsze .Uwolniła się z uścisku Gaary i powędrował do okna .Przypominała jej się scena z wczoraj .Do jej zielonych oczu napłynęły łzy .Nie miała już teraz nikogo .Była obojętna na wszystko .Postanowiła pójść się przejść po ogrodzie Gaary .
-Jak tu pięknie -powiedziała kiedy szła przez aleję róż i tulipanów .Przykucła nad jednym z krzaków i go powąchała .Nagle do jej uszu dobiegły jakieś głosy .Zza innych krzaków pojawiło się 6 chłopaków w garniturach .
-Mówiłem ci Kankuro że to nie ta droga ale ty jesteś uparty jak osioł ! -powiedział blondyn do chłopaka o krótkich brązowych włosach
-Tak ale ty Naruto chciałeś iść przez jakiś las -odezwał się chłopak o czarnych włosach obciętych pod garnek .Tak się kłócili że nawet nie zauważyli Sakury .Dziewczyna podeszła do nich .
-Mogę w czymś pomóc ? -zapytała z uśmiechem .Kiedy chłopacy się na nią spojrzeli od razu odjęło im mowę .
-No wiesz, co taka ślicznotka robi sama w lesie ? -zapytał Kankuro
-Nie jesteśmy w lesie -powiedziała Sakura .Nagle krzaki koło Sakury zaszeleściły a zza nich pojawił się Gaara i objął ręką dziewczynę w tali .Różowowłosa zarumieniła się .
-No no chłopaki nie podrywać mi tu mojej pokojówki -powiedział do grupki z uśmiechem .
-Weź się ! My tylko chcieliśmy być mili -powiedział Naruto .Nagle dziewczyna usłyszała że coś podjeżdża pod bramę posiadłości .Spojrzała na Gaarę błagalnym wzrokiem .Chłopak od razu skojarzył o co chodzi Sakurze .
-Chłopaki może wpadniecie do mnie do posiadłości ? -zaproponował .-Sakura będziesz tak miła i zaprowadzisz gości do mojego pokoju ?
-Pewnie .Za mną -zwróciła się do chłopaków .Gaara pobiegł w stronę samochodu .Jego drzwi się otworzyły i wyszedł z nich ojciec chłopaka .
-Gaara na miłość boską gdzieś ty się szlajał ?! -zapytał z gniewem .Gaara nic nie odpowiedział -Pewnie włóczyłeś się z tą małą ,niechlujną ...-nie zdążył dokończyć ponieważ czerowonowłosy mu przerwał
-Nie mów tak o Sakurze ! -zagroził i popatrzył na ojca lodowatym wzrokiem
-Po co ją bronisz ? Przecież to tylko jakaś pokojówka czyż nie ?
-Nic ci do tego ! -powiedział Gaara prawie krzycząc
-Nie mam pojęcia co się z tobą stało .Kiedyś nie byłeś taki . -mężczyzna popatrzył na niego spode łba.
-Po prostu się zmieniłem i tyle -Gaara odszedł od ojca i powędrował do swojego pokoju .Popchnął drzwi i zobaczył że jego koledzy siedzą przy okrągłym stole a Sakura nalewa im herbaty do filiżanek .Gaara uśmiechnął się sam do siebie kiedy popatrzył na twarz różowowłosej .
-Ojciec nigdy tego nie zrozumie .To zbyt silne żeby to opisać -pomyślał i podszedł do stołu .
-Hej Gaara wiesz Sakura jest naprawdę świetna skąd tyś ją wytrzasnął gościu ?-zapytał mu się Kankuro kiedy usiadł na jedynym wolnym krześle
-Wiesz ma się te dostępy – Gaara uśmiechnął się do chłopaka. Po jakiejś godzinie Gaara została sam na sam z Sakurą w pokoju .Dziewczyna usiadała na stole i wymachiwała nogami w powietrzu .
-Wiesz mili ci twoi koledzy -powiedziała do niego z uśmiechem .On go odwzajemnił .Gaara patrzył się na Sakurę przez jakąś dobrą chwilę .Ich spojrzenia się spotkały .Oboje zarumienili się .
-Sakura ja ... -zaczął Gaara .Chłopak poczuła że w pomieszczeniu zrobiła się jakaś dziwna atmosfera .
-Gaara ty ... -Sakura nie dokończyła ponieważ Gaara pocałował ją bardzo namiętnie w usta .Dziewczyna poczuła się bosko .Chłopak całował bardzo zachłannie .Sakura rozchyliła leciutko wargi pozwalając by język Gaary zagłębił się w jej ustach .Chłopak położył ją lekko na stole i powoli rozpinała jej bluzkę .
-Gaara muszę z tobą ... Co tu się dzieje na miłość Boską ?! -do pokoju wpadł ojciec Gaary zastając go w dość niezręcznej sytuacji .
-O co chodzi tato ? - Gaara zapytał jakby nigdy nic
-Jak to o co ? Ja tu chcę z tobą pogadać a ty co ? Całujesz się z tą głupią ...
-Mówiłem żebyś jej tak nie nazywał ! -zagroził Gaara .Sakura tylko patrzyła na tą kłótnię z boku .
-Przepraszam ale ... -zaczęła dziewczyna ale brutalnie jej przerwano
-Ty lepiej się zamknij idiotko ! -ojciec Gaary uderzył Sakurę w twarz tak że dziewczyna przewróciła się na podłogę .Z jej zielonych oczu poleciały łzy .Gaara nie wytrzymał .Jego piasek momentalnie się podniósł i owinął się wokół ciała jego ojca .
-Jeśli jeszcze ją tkniesz to tego pożałujesz zrozumiano ? -Gaara rzucił nim o ścianę po czym szybko podbiegł do Sakury. -Nic ci się nie stało ?

Co będzie dalej??
Sami się przekonacie już nie długo

slodkiexxanime 8/06/2009 19:18:38 [Powrót] Komentuj



Świetnie!! Końcówka pięknie wystylizowana ^^ trochę krótka ta końcóweczka ;P a było tak milutko ^^ czekam na newsa ;*
sakunosabaku (sakuraharuno01) 10/06/2009 15:35:27
| brak www IP: 79.173.20.52